Meble przez historię

 

Od początku człowiek potrzebował miejsca, które mógłby nazwać domem. Aby jednak poczuł się on przysłowiowo u siebie, nie wystarczyły do tego gołe ściany. Zaczęto wykonywać meble, które zapełniły i oswoiły przestrzeń. Początkowo były one skromne i raczej pojedyncze. Szybko stały się synonimem luksusu – im piękniejsze, droższe, bardziej jakościowe, im było ich więcej – tym większy szacunek otoczenia się zdobywało. Powstawały też pierwsze firmy, które zaczęły się zajmować wyrabianiem mebli. Za najważniejszy sprzęt uznano łóżko. I tak przestrzeń zaczęła się zapełniać wielkimi łożami małżeńskimi i skromnymi panieńskimi. Wielkie baldachimy i kotary pozwalały odosobnić się od innych śpiących w tym samym pomieszczeniu, a praktycznie – odgradzały od słońca lub zimna. Ważnym meblem w życiu każdej dorastającej panienki stała się jej komoda, w której dziewczyna gromadziła dobytek swojego młodego życia. W niej składała wyroby własnych rąk – haftowane pościele, pięknie zdobione suknie czy uszyte czepce. Zapełnioną skrzynię zabierała ze sobą do domu małżonka. Równie ważne były postawne stoły, pękate krzesła czy kredensy, w których gromadzono wszelakie dobra. Oczywiście, na meble głównie pozwolić sobie mogli najbogatsi, ponieważ były kosztowne. Wchodząc do każdego mieszkania, patrząc choćby na meble kuchenne, można było ustalić status społeczny i majątkowy ich właścicieli. Obecnie meble nie przynależą jedynie elicie majątkowej. Są one dostępne w wielu sklepach. Można wybrać interesujący nas kolor, fakturę czy deseń, by odpowiednio wkomponowywały się w wystrój pokoju. Do władzy doszedł jeszcze jeden ważny czynnik – gust.