Meble do przedpokoju

Niektórzy powiedzą, że wstawianie mebli do przedpokoju to już przesada. Jednak co zrobić, gdy mieszkania w blokach są małe, a każda wolna przestrzeń staje się niezwykle cenna? Zamiast upychać wszystko w pokojach mieszkalnych, można rozluźnić te pomieszczenia i część sprzętów przenieść do przedpokoju, który w blokach zajmuje zazwyczaj sporo wolnego miejsca, często więcej niż osobny pokój. Jest wielką tajemnicą, dlaczego tak mało w tym logiki. Do przedpokoju standardowo trafiają szafki na buty. Trudno byłoby je trzymać gdziekolwiek indziej, a przy tym zajmują one sporo miejsca. Często łączą się one w całe szafy zabudowane od góry do dołu, w których mieszczą się nie tylko buty, ale również kurtki, ciepłe ubrania, pościele, ozdoby choinkowe, a nawet odkurzacze. Tego typu meble idealnie wpasowują się w przestrzeń – w blokowych przedpokojach zazwyczaj zostawia się specjalnie wydzielone przestrzenie, w których mieszczą się potem szafy. Pozostawienie ich luzem równałoby się z prawdziwym marnotrawstwem. Zabudowane szafy zastępują mało estetyczne wieszaki, na których umieszcza się kurtki. Zazwyczaj na ich ścianach znajdują się lustra, co pozwala zaoszczędzić miejsce, które w innym przypadku trzeba by wygospodarować na osobne zwierciadło. Ponadto w przedpokoju instaluje się często meble, na których można położyć książki, a więc przede wszystkim półki. Nie muszą one wyglądać zbyt efektownie, w końcu to tylko przedpokój. Mogą być skromne, choć oczywiście nie jest to regułą. Dzięki temu odciążą półki innych pokojów, w których przestrzeń zdawała się ginąć pod naporem książek, płyt czy filmów – w zależności od hobby właściciela domu.